sobota, 9 czerwca 2012

Pożegnanie z Helą F1 i nowe zakupy

Dzisiejsza wizyta w ogrodzie przyniosła zasmucenie. Coś zżarło mi ogórki Hela F1 które wykiełkowały. Zając, ptaki albo ślimaki. Z Tej odmiany już raczej w tym roku nic nie będzie, po po pierwsze słabo skiełkowały, a po drugie to co urosło zostało zjedzone.

Dzisiejsza poranna wizyta na targu, a późniejsza w sklepie ogrodniczym przyniosła spore zakupy. Od rana zakupiłem kilka sadzonek dyni i cukinii oraz kabaczków. w sumie chyba 8 lub 9. Dodatkowo 3 sadzonki ogórka i 3 papryki. Z tą papryką to zobaczymy co wyjdzie bo to roślina ciepłolubna i raczej na szklarnie niż na uprawę w gruncie. Ale podobnie jak z arbuzem, będziemy doświadczać czy coś z tego będzie czy nie. Dodatkowo jeszcze dwa pomidorki Krakus.

Dużym zakupem była grusza azjatycka. Udało mi się dostać odmianę Hosui. Moją ulubioną jest Shinsei, ale niestety nie było. Zresztą trudno dostać drzewka owocowe w donicach, a powiedzmy sobie szczerze nie ma teraz sezonu na drzewka owocowe. Grusza azjatycka jest o tyle ciekawa, że nie biorą jej żadne szkodniki ani choroby w naszym klimacie. Jest odporna na nasz mrozy i przymrozki. Zapyla się normalnie z naszymi gruszkami, np z konferencją. Owoc w kształcie jabłek, z gładką skórką, bardzo soczysty i aromatyczny, bez komórek kamiennych jak w normalnej gruszce.

Wapno tlenkowe. Wapno można kupić jako wapno węglanowe lub tlenkowe. Wapno węglanowe jest bezpieczniejsze do stosowania i można stosować jako nawóz. Wapno tlenkowe w sumie też, ale ja bym się na to nie odważył, bo można popalić rośliny. Ja wapna użyłem do przyspieszenia przerabiania kompostu, który odkładam. Wapno tlenkowe jest żrące, w połączeniu z wodą powstaje z niego wodorotlenek wapnia. Kolejnym pierwiastkiem potrzebnym do przetwarzania kompostu jest azot. Niestety nawóz azotowy był tylko w wielkich opakowaniach po 25 kg, a tyle aż nie jest mi potrzebne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz