poniedziałek, 25 czerwca 2012

praca i zbiory

Dziś wybrałem się na krótko. W nocy znowu padało więc wybrałem się na poskramianie ślimaków. Ostatnia walka z tym śliskim szkodnikiem przyniosła pewne efekty, bo dziś było ich znacznie mniej. Chwasty spryskane wokół ogrodu zaczynają żółknąć i znacznie się przerzedziły.

Powyrywałem trochę chwastów, zebrałem sałaty, koperku i trochę czereśni z sadu na którego tyłach znajduje się mój ogród.

Pomidory. Czekam na nie niecierpliwie. Najpierw pojawiły się Krakusy, które posadziłem w akcie desperacji, żeby coś rosło w miejscu pożartych ogórków. Następny w kolejności jest Kmicic (na zdjęciu). Na Słonkę jeszcze czekam. Musiała się pozbierać po przemarznięciu, ale zaczęła wypuszczać już pierwsze kwiaty. Pewnie niedługo pojawią się na krzakach zielone owoce. Zobaczymy też co pierwsze dojrzeje. Stawiam na Kmicica, patrząc na jego szybki wzrost i na to jak goni Krakusa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz