Od samego rana odbyłem wycieczkę na targ. Poza warzywami do konsumpcji, które są dużo tańsze i lepiej wyglądające zakupiłem 3 sadzonki cukini, 3 patisona (odmiana dyni) oraz jedną arbuza. Arbuza kupiłem bardziej doświadczalnie, bo nie wiem czy zdąży w naszym krótkim okresie wegetacyjnym dojrzeć. Cukinie i patisony natomiast dlatego, że ta które zasiałem jeszcze nie wzeszły. Siałem pod koniec kwietnia, a mamy początek czerwca. Nie wiem czy wzejdą. Podobnie kiepsko kiełkuje ogórek. Wydaje mi się że ziemia trochę za ciężka i to jest powód. Doświadczenie na przyszłość, aby w gniazda gdzie sieję dodawać czegoś co rozluźni ziemię, np torfu odkwaszonego i przemieszać.
Drugim zakupem dzisiejszego dnia był dziesięciopak sadzonek truskawki odmiany korona. Ten zakup robiłem już w markecie budowlanym na dziale ogród. Dlaczego wybrałem tą odmianę? Powód banalny. Niestety w marketach słabo się dba o rośliny i często padają. Skoro płacę za 10 roślin to chcę mieć 10. Wśród odmian które były do wyboru, chyba tylko korona miała po 10 roślin w opakowaniu. To może też sugerować, że jest na tyle odporna na niekorzystne warunki jakie może spotkać w markecie.
Z roślinami wybrałem się do ogrodu ok 18, dotarłem pewnie koło 19. Wysadziłem wszystko co miałem, zebrałem trochę rzodkiewki. Przy okazji sprawdziłem pułapkę na ślimaki, skuteczność 3 szt. Inne były zainteresowane kupą kompostową, na której lądują resztki z kuchni, więc je też wyłapałem. (Pewnie nie przepadają za tanim piwem i wolą jeść resztki niż pić takie coś.) Przyszła też sarna i to na niewielką odległość. Na szczęście moje ogrodzenie z folii stretch na razie chroni uprawę przed tym szkodnikiem. Ogrodzenie z folii stretch ma jeszcze jedną ciekawą właściwość. Gromadzi wodę deszczową w postaci baniek wody znajdujących się w załamaniach folii. Bardzo przydatna funkcja, chciciażby do umycia rąk po pracy, jeśli ogród jest w szczerym polu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz